2 kwietnia 2011

Domowe ciasto filo (homemade phyllo pastry)

Domowe ciasto filo - baklava

Domowe ciasto filo:

homemade phyllo pastry, metoda własna, opracowana na podstawie wielu różnych przepisów i wiadomości

Składniki:

500g mąki pszennej (3 szklanki)
250ml ciepłej wody (1 szklanka)
2 łyżki oleju (jeśli z ciasta będziemy przygotowywać wytrawne wypieki można zastąpić oliwą)
sok wyciśnięty z jednej cytryny
1/3 łyżeczki soli

Wykonanie:

Przygotowywanie ciasta należy rozpocząć w dzień poprzedzający pieczenie.

Wersja z użyciem robota kuchennego (miksera/malaksera z hakami do zarabiania ciasta)

W wiaderku robota kuchennego należy umieścić mąkę i sól, zalać ciepłą wodę (około 50 stopni Celsjusza) i rozpocząć zagniatanie ciasta. Kiedy zacznie formować się w miarę ścisły kształt należy dodać oliwę i sok z cytryny - ciasto powinno nieco się rozrzedzić. Należy powyrabiać je około 5 minut, a następnie zapakować w folię i odstawić do lodówki na całą noc. Ciasto może wydawać się za żadkie, jednak w lodówce stwardnieje nieco i na następny dzień będzie idealnie nadawało się do wałkowania.

Wersja bez robota:

Mąkę i sól umieścić w misce, zalać wodą i rozpocząć zagniatanie. Kiedy ciasto zacznie się formować w twardy kształt należy dodać olej i sok i wrobić je w ciasto. Następnie ciasto należy wyłożyć na oprószoną mąką stolnicę i zagniatać, podsypując w miarę potrzeby, dopóki nie otrzymamy w miarę ścisłej i niezbyt klejącej, ale nie twardej, kuli. Nie należy się zbytnio martwić, że ciasto zaabsorbuje zbyt wiele mąki - zarabiane w mikserze należy później naprawdę obficie podsypywać. Odstawić do lodówki do schłodzenia na całą noc.

Zdecydowanie polecam wersję z użyciem robota kuchennego.

Rano:

Blaszkę do pieczenia wyłożyć pergaminem, lnianą ściereczkę lekko zwilżyć wodą.

Ciasto wyjąć na oprószoną skrobią ziemniaczaną stolnicę. Podzielić ja na 18 kawałków (nie będą zbyt duże). Na stolnicy zajmujemy się tylko jednym kawałkiem ciasta, wszystkie pozostałe muszą pozostawać szczelnie przykryte. Jest to bardzo ważne, gdyż inaczej ulegną one wysuszeniu. Przed wałkowaniem każdego kolejnego kawałka ze stolnicy i wałka zeskrobujemy pozostałe po poprzednim wałkowaniu kawałki ciasta, obficie podsypujemy stolnicę skrobią. Kawałek ciasta najpierw przerabiamy kilka razy tak aby zaabsorbował trochę skrobi i nie kleił się, następnie rozpoczynamy wałkowanie.

Domowe ciasto filo - rozwałkowany arkusz ciasta

Wałkujemy kilka razy w jednym kierunku, tak, aby otrzymać długi pasek ciasta. Następnie bardzo delikatnie przewracamy go na drugą stronę, podsypujemy i rozpoczynamy wałkowanie w poprzek, tak aby powstał kształt przypominający nieco prostokąt. Obracanie i podsypywanie i wałkowanie ciasta powtarzamy do momentu aż otrzymamy cieniutki arkusz grubości mniej-więcej dwóch kartek papieru. Ciasto nawijamy następnie na wałek i nie zdejmując z niego nadmiaru skrobi delikatnie przenosimy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, szczelnie przykrywamy wilgotną ściereczką. Tak samo postępujemy z kolejnymi kawałkami ciasta, układając arkusze ciasta jeden na drugim. Jeśli podczas wałkowania któryś z arkuszy nam się porwie, należy spróbować założyć ciasto w tym miejscu i rozwałkować. Jeśli nie przyniesie to pożądanego rezultatu, należy zagnieść ten kawałek jeszcze raz i ponownie rozwałkować.

Domowe ciasto flio - arkusze ciasta

Ciasto można także przygotować przepuszczając każdy z kawałków przez rolki do robienia makaronu (takie udogodnienie oferują niektóre miksery planetarne). Wtedy należy gotowe arkusze oprószyć skrobią i tak samo układać jeden na drugim pod przykryciem.

Oczywistym jest, że wałkując ręcznie nie otrzymamy tak zgrabnych i cienkich arkuszy ciasta jak te, które można kupić w sklepie. Nie znaczy to wcale, że po upieczeniu płatki ciasta nie będą pysznie chrupiące.

Wypieki:

Ciasto filo można przyrządzić na słodko i słono. Najpopularniejszym chyba wypiekiem jest baklawa, deser z orzechów, migdałów i pistacji ze słodkim syropem. Na słono idealne będzie ze szpinakiem czy grzybami.

Domowe ciasto filo - przygotowanie i wypiek

Niezależnie od tego, co z ciasta przygotujemy, należy podzielić je na dwie części. Z każdego z płatków należy zmieść pędzelkiem nadmiar skrobi, ułożyć w wysmarowanym tłuszczem naczyniu do zapiekania i smarować roztopionym masłem (ja tak postąpiłam) lub olejem albo typem oliwy odpowiednim do pieczenia. Należy tak postąpić z każdym z 9 płatków spodu ciasta. Następnie wykładamy nadzienie, a na wierzch kolejne 9 arkuszy ciasta, każdy kolejny, łącznie z wierzchnim, posmarowany tłuszczem. Należy wybrać takie naczynie, które odpowiada kształtem arkuszom ciasta, lekko przycinać ciasto albo zakładać, jeśli nie wystaje go zbyt dużo. Przed wstawieniem do piekarnika ciasto kroimy w pożądane kształty.

Pieczemy około 1,5 h (dość długo i czasu tego nie należy skracać, w przeciwnym wypadku nie wszystkie warstwy ciasta się upieką) w temperaturze 175 stopni Celsjusza.

Nadzienie do baklawy:

-100g orzechów włoskich
-100g pistacji
-100g migdałów
-1/2 szklanki cukru
-50 g masła

Orzechy, pistacje i migdały zmielić w blenderze. Wymieszać z miękkim masłem i cukrem.

Smacznego!

18 komentarzy:

  1. Podziwiam, że zmierzyłaś się z tym wyzwaniem. Mnie się na razie jeszcze nie chciało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, podziwiam! Ja się pewnie nie odważę ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej szczerze podziwiam! Ja na razie chyba bym się bała sama je zrobić, wydaje mi się to takie trudne... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie.. kurcze.. Ty to wymyślisz coś skomplikowanego a potem gapię się jak sroka w gnat i próbuję zapamiętać te wszystkie zawołóści ciasta, kolejna zakładka w komputerze do zapamiętania :)
    Wspaniale wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kubełku - RESPECT...
    Niniejszym uzyskałaś patent PIEKARKI SUPER HIPER, którym od dzisiaj możesz się już bez skrępowania posługiwać nawet w zastępstwie dowodu - i tak wszyscy Cię będą kojarzyć z... patrzcie to ta, co nie ulękła się samego Fila...
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam! Ja na razie z radością korzystam z zapasów gotowego, ale jak się skończą, kto wie - może też się odważę?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również jestem zachwycona, że Ci to wyszło! Kubełek odważny, a co! :) Teraz już nic Ci nie straszne! :) Czad!

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę dziękuję za te przemiłe słowa - Lekka, w końcu zamawiałaś, jak więc miałam nie zrobić? Uważam, że do tego ciasta nie potrzeba zbyt wielu umiejętności, ale dużo cierpliwości i przede wszystkim czasu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedys juz sie niemal zabieralam za jego produkcje, ale to bylo wtedy jak nie moglam go znalesc w sklepie. Teraz nie ma problemu z dosteniem, wiec i sie robic nie chce. Tym wiekszy szacun.

    OdpowiedzUsuń
  10. Znów mi zaimponowałaś! Jesteś pierwszą znaną mi (przynajmniej wirtualnie) osobą, która "porwała" się na taki czyn! Gratuluję odwagi i umiejętności :) Pzdr Aniado Ps. Przepis oczywiście zapisuję, bo nigdy nic nie wiadomo ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale się narobiłaś! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  12. podziwiam - musiało być bardzo ciężkie, ale tak ładnie wygląda, że może też kiedyś się odważę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oo super! Jeśli kiedyś zmobilizuję się do zrobienia ciasta filo, to skorzystam z Twoich wskazówek:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyobrażam sobie ile to musiałaś wałkować! :)) I ile siły w to włożyłaś. Ja chciałam ostatnio filo kupić, ale nigdzie nie mogę trafić. Ten przepis musi poczekać do drugiej połowy maja, bo nauki teraz strasznie dużo. Ale zrobię! :P Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  15. szacunek! ciasto wyszło idealne. ja wciąż się nie czuję na siłach aby samemu się do niego zabrać, ale może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zjadłabym sobie chociaż kęsa...


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj, ja dziś (po kilku próbach i różniastych przepisach natrafiłam na Twoje) i udało się:-)
    Ślicznie dziękuję i pozdrawiam.S

    OdpowiedzUsuń