12 kwietnia 2011

Tarte tatin

Tarte tatin - klasyczna francuska odwracana tarta z jabłkami, których smak cudownie podkreśla masło karmelizowane z cukrem. Tradycyjnie przyrządzana w żeliwnej patelni. Pyszna, bardzo polecam ;-)

Tarte tatin - odwracana tarta z jabłkami i karmelizowanym masłem

Tarte tatin

na podstawie Kuchnia Francuska, wydawnictwo Świat Książki

Ciasto kruche:

75 g zimnego masła
125 g mąki
proszek do pieczenia na czubek noża
1 żółtko
75 g cukru

Masło pokroić w kostkę. Składniki umieścić w misie miskera z hakami do wyrabiania ciasta, wyrabiać chwilę na niskich obrotach. Ciasto wyjąc na lekko podsypaną mąka stolnicę i szybko zagnieść ścisłą kulę. Ciasto umieścić w lodówce, szczelnie zawinięte, lub zamrażalniku na czas przygotowywania pozostałych składników.

Ciasto kruche można przygotować także z użyciem malaksera - składniki szybko miksujemy końcówką tnącą, a następnie wyrabiamy na stolnicy.

Owoce:

100 g masła
100 cukru
2 jabłka

Jabłka umyć, obrać, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w ósemki. W naczyniu do zapiekania, najlepiej ceramicznej foremce do tarty (śr. do 28 cm) lub żeliwnej patelni z nietopliwym uchem (nie tortownicy!) umieścić masło i rozpuścić (stawiając naczynie na planiku). Kiedy masło się stopi należy wsypać cukier i mieszać do skarmelizowania. Masa nie może zbytnio zbrązowieć, tym bardziej przypalić, gdyż nada to deserowi goryczkowaty posmak. Na karmelu ułożyć jabłka, półokrągłymi częściami do dołu i wstawić naczynie do piekarnika na 5 minut. Temperaturę ustawiamy na 225 stopni Celsjusza.

Wypiek:

Ciasto kruche wyjąć z lodówki. Jeśli mamy kamienny blat, jest on wręcz idealny do jego wałkowania. Jeśli nie - ciasto umieszczamy na stolnicy. Wałek i powierzchnię, an której będziemy wałkować oprószamy mąką. Ciasto rozwałkowujemy na koło rozmiarami zbliżone do rozmiarów naszej foremki. Ciasto umieszczamy na wierzchu wyjętej z piekarnika owocowej podstawy tatry, zalepiamy dokładnie, aby jabłka nie obeschły w pieczeniu. Ponownie wstawiamy do piekarnika (temperatura dalej 225 stopni Celsjusza) na około 30 minut.

Serwowanie:

Po upieczeniu tartę lekko odkrawamy nożem od brzegów foremki i odwracamy do góry dnem na talerz lub paterę. Z podanego przepisu otrzymamy pyszny deser dla 8-10 osób. Podajemy na ciepło, z kulką lodów waniliowych.

Deser jest lekki, bardzo słodki, cudownie maślany. Polecam zrównoważyć jego smak białym winem deserowym lub chociaż dobrą, czarną, gorzką kawą.

Smacznego!

11 komentarzy:

  1. Do niej też się przymierzam od jakiegoś czasu :)) Karmel ciągle mnie przeraża :P Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  2. Taką tartę mam chęć zrobić. Jeszcze nawet nie jadłam nigdy.
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna mam ochotę zrobić, a jakoś nie mogę się zebrać. Wygląda smakowicie, też jeszcze nie jadłam nigdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. gdzie nie zajrze, tam cos słodkiego, ja sie chyba dzisiaj pochlastam!
    ps. piekna ta tarta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mais c'est une tarte magnifique! :)
    A na Zaz trafiam dzisiaj juz drugi raz (az mi sie zrymowalo) - niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo planów. dużo nowego, czy raczej innego szykuje Ci się w najbliższym czasie. Fajnie, że już teraz planujesz, jak to wszystko zorganizujesz. Trzymam kciuki, żeby całość ułożyła się po Twojej myśli.:)

    A o tej tarcie dużo już czytałam - dobrego i zachęcającego rzecz jasna. Myślę, że koniecznie trzeba ją będzie kiedyś popełnić. Pozostaje mi tylko znaleźć na to okazję.:)

    Wspaniała tarta!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham! robiłam dwa razy za pierwszym razem wyszła idealna, a za drugim spaliłam karmel:)
    Ciepła z kulką lodów to jest niebo!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Również mam tak ambitne letnie-kulinarne plany. A tarte tatin planuję od... pół roku. Zawsze mi nie po drodze ;).

    OdpowiedzUsuń
  9. Kubełku, zrób sobie Mocne Postanowienie Poprawy, wszystko, tylko niech to nie będzie mniej wypieków.... ;-) Tarta zauroczyła mnie swym cienkim ciastem, super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lato.. lato ah to Ty ;-)


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja sobie składam co poniedziałek taką samą obietnicę...i wczoraj (czwartek) upiekłam babkę...:)

    OdpowiedzUsuń