31 grudnia 2014

Czekoladowe gâteau Basque (tort baskijski)

Gâteau Basque, jak sama nazwa wskazuje, to specjał z kraju Basków. Nieczęsto porywam się na takie przepisy, jestem raczej tradycjonalistką, z przywiązaniem do ciast "jednogarnkowych" lub przekładanych masą. Jakiś czas temu dostałam w prezencie książkę Chocolate Erica Lanlarda. Z chęcią upiekłabym z niej wszystko, co naprawdę rzadko mi się zdarza w przypadku kontaktu z książką kucharską. Każdy z przepisów oparty jest na czekoladzie, a wszystko wygląda tak apetycznie! Wypróbowałam już kilka rzeczy z różnym efektem, jeśli coś nie do końca wyszło to głównie przez różnice w składnikach w Polsce i Wielkiej Brytanii. Polecam książkę i gâteau Basque ;-)



Składniki:
(na podstawie: Chocolate Erica Lanlarda)

ciasto:

250g miękkiego masła
200g jasnego cukru muscavado /użyłam pół na pół ciemnego muscavado i cukru demerara/
125 g mielonych migdałów /można zmielić płatki/
1 duże jajko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii /można pominąć lub część cukru zastąpić cukrem z prawdziwą wanilią/
300g mąki (2 niepełne szklanki)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
15g (2 płaskie łyżki) kakao

nadzienie:

500 ml mleka
125 ml śmietany 18%
50g semoliny /można zastąpić kaszą manną, około 5 płaskich łyżek stołowych/
1 laska wanilii /można zastąpić cukrem z wanilią lub ekstraktem/
150g ciemnje czekolady /użyłam deserowej/
2 żółtka
150g brązowego cukru (to około 2/3 szklanki)
25g mąki (2,5 płaskiej łyżki stołowej)

Wykonanie:

Jeśli mamy migdały w płatkach, mielimy je w malakserze bądź młynku do kawy.

ciasto:

Masło, cukier, mielone migdały, jajko i ekstrakt z wanilii ubijamy przez chwilę mikserem. Dodajemy przesianą mąkę z kakao i proszkiem i zagniatamy na ciasto, nie za długo, tylko do połączenia składników na jednolitą masę. Zwijamy w folię lub przekładamy do woreczka i umieszczamy w lodówce na minimum 1 godzinę.

W czasie gdy ciasto chłodzi się w lodówce przygotowujemy krem.

kremowe nadzienie:

Mleko, śmietanę i semolinę (lub kaszę manną) umieszczamy w garnku o grubym dnie i doprowadzamy do wrzenia (od czasu do czasu mieszamy). Jeśli używamy laski wanilii dodajemy ją do gotowania, rozciętą na pół. Po zagotowaniu zestawiamy z palnika, wyciągamy wanilię, dodajemy połamaną na kostki czekoladę i mieszamy do rozpuszczenia.  W międzyczasie ubijamy dwa żółtka z cukrem, dodajemy mąkę i mieszamy na gładką masę. Wlewamy nieco czekoladowej masy do masy z żółtkami, aby ją zahartować,  przelewamy do garnka z mlekiem, umieszczamy na palniku i cały czas mieszając, doprowadzamy do zagotowania, gotujemy 2 minuty. Szczelnie przykrywamy folią (aby nie stworzył się kożuch) i odstawiamy do ostygnięcia.

Pieczenie:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Ciasto dzielimy w stosunku 1:2, większą część rozwałkowujemy na okrąg i wykładamy nim dno i boki (wysmarowanej masłem i oprószonej mąką lub bułką tartą albo wyłożonej papierem do pieczenia) foremki o średnicy 21-22 cm. Wszelkie nierówności, nadmiar bądź niedomiar ciasta wyrównujemy, wklepując ciasto, urywając je i "przyklejając" w inne miejsce itd. W wyłożonej ciastem foremce umieszczamy kremowe nadzienie, pozostałą część ciasta rozwałkowujemy na okrąg, brzegi ciasta w formie smarujemy i całość przykrywamy rozwałkowanym ciastem, w razie potrzeby nieco przycinamy, Delikatnie, dokładnie zlepiamy. Wierch ciasta smarujemy rozmąconym żółtkiem (ja posmarowałam białkiem), robimy wzorek widelcem i umieszczamy w rozgrzanym piekarniku na 35 minut.

Po upieczeniu zostawiamy w foremce do stężenia. Mi najlepiej smakuje po schłodzeniu w lodówce.

Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz