15 stycznia 2015

Tort Chmurka z amerykańskim kremem maślanym

Niebieski tort na pierwsze urodziny pewnego małego Kawalera ;-) Tort został wykonany w oparciu o biszkopt z sokiem z cytryny, o którym pisałam jakiś czas temu, w tym wypadku w wersji bez proszku do pieczenia. Tort jest bardzo szybki i prosty do wykonania i nie wymaga żadnych specjalnych narzędzi, został udekorowany kremem maślanym, nieco eksperymentalnie. Podobnie jak fondant (masa cukrowa) krem maślany nie jest raczej moim ulubieńcem i chyba nie znajdzie miejsca w stałym repertuarze, niemniej jednak dekoracja z kremu maślanego dosyć szybko twardnieje, jest stabilna przez jakiś czas po wyjęciu z lodówki, a tym samym tort można w miarę bezpiecznie przetransportować. Tort ten wykonałam kilka dni wcześniej również z inną masą, oba przepisy znajdziecie w tym poście.


Składniki:

Biszkopt wykonany wg tego lub tego przepisu lub innego ulubionego (tortownica 20 lub 22 cm).

Do nasączenia: 1 szklanka herbaty z cytryną (można dodać wódki, jeśli tortu nie będą jadły dzieci).

Dodatkowo: 1 słoik kwaśnego dżemu (330ml, wiśniowego, porzeczkowego albo lemon curd)

Masa do przełożenia:

200g śmietany 36%
250g serka mascarpone
2-3 łyżki cukru pudru

Serek i śmietana powinny być dobrze schłodzone (np. przez noc w lodówce). Oba składniki przekładamy do misy miksera i ubijamy do uzyskania puszystej, sztywnej konsystencji. W trakcie ubijania dodajemy cukier puder (można użyć trzcinowego).

Masa do dekoracji:

Amerykański krem maślany:

225g miękkiego masła (np. wyjętego z lodówki na noc)
3 szklanki cukru pudru, przesianego*
2 łyżki śmietanki kremówki
łyżka ekstraktu  waniliowego (nie esencji) lub cukru z prawdziwą wanilią (cukier mielimy na puder)
niebieski barwnik (używam Wiltona, ale Dr Oetker dostępny w większości supermarketów też barwi dobrze)

Masło ucieramy na puszystą masę (miksery planetarne - mieszadło K lub elastyczne, zwykłe miksery standardowe końcówki), dodajemy cukier puder (cały na raz) i miksujemy do uzyskania gładkiej masy, zaczynając od wolnych obrotów. Dodajemy odrobinę barwnika, ekstrakt i 1-2 łyżki śmietanki kremówki, łączymy na gładką masę. Nie miksujemy zbyt długo, tylko do uzyskania jednolitej masy. Krem powinien być puszysty, ale dosyć sztywny.
Więcej o przygotowaniu amerykańskiego kremu maślanego możecie przeczytać tutaj.

*cukier puder musi być naprawdę bardzo drobny. Jeśli traficie na grubiej zmieloną partię po prostu cukier się nie rozpuści i będziecie czuć jego drobinki w kremie. Należy także uważać, aby cukier zawierał 100% cukru, bez dodatków przeciw zbrylających. Cukier puder można samodzielnie przygotować w domu, mieląc zwykły cukier np. w młynku do kawy. Można użyć także cukru pudru trzcinowego, ale jest on lekko kawowy i nieznacznie zmieni kolor masy.

Aby uniknąć nierozpuszczonego cukru, można wykonać krem maślany na bezie włoskiej (wystarczy z połowy porcji).

Jeśli nie macie ochoty na dekorację z kremu maślanego, można przyrządzić krem z mascarpone (sztywny krem otrzymamy krótką ubijając 2 porcje serka mascarpone z 1 porcją śmietany 36% , np. krem z 500g serka i 250g śmietany wystarczy do udekorowania tej wielkości tortu).

Składanie tortu:

Ostudzony biszkopt kroimy na 3 części, jeśli ma lekko górkę, ścinamy ją. Pierwszy z blatów nasączamy 4-5 łyżkami herbaty, rozsmarowujemy połowę dżemu, a następnie połowę kremu z mascarpone. Przykrywamy drugim blatem, nasączamy, pokrywamy pozostałym dżemem i kremem. Ostatni blat również nasączamy (najlepiej od spodu), nakładamy na pozostałe warstwy i lekko dociskamy.
Boki i wierzch tortu smarujemy cienką warstwą kremu maślanego a następnie nakładamy co kawałek solidną łyżkę kremu i rozprowadzamy go łyżką, we wszystkie strony, tworząc teksturę jak na zdjęciu.

Wesołego pieczenia!

P.S.: Tort został udekorowany makaronikowymi misiami. Nie tak piękne jak oryginał, ale wciąż urocze i niezłe, jak na pierwszą próbę ;-)



3 komentarze:

  1. Hihi, za to ja uwielbiam ten krem, a najbardziej w wersji czekoladowej.... pycha!!! :) Szkoda, że tort nie został pokazany w pełnej krasie- z misiami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żałuję, tort był składany na miejscu przeznaczenia. Zrobiliśmy kilka zdjęć z "dmuchania świeczek" ale to raczej prywatne fotografie ;-)

      Usuń
  2. Świetnie wygląda ta błękitna chmurka :)

    OdpowiedzUsuń