6 czerwca 2015

Gofry belgijskie

Nie jestem zbyt wielką fanką gofrów, ale muszę przyznać, że te są naprawdę dobre ;-) Miękkie, puszyste wnętrze, zamknięte w lekko chrupiącej karmelowej skorupce, o charakterystycznym kształcie... Pyszne same w sobie, bez żadnych dodatków, ze szklanką mleka lub kawą. Polecam ;-)


Gofry belgijskie:
12-13 sztuk, przepis tej strony, lekko zmodyfikowany

3,5 szklanki mąki pszennej, przesianej
7g suszonych drożdży lub 25g świeżych
3/4 szklanki letniego mleka
200g masła, stopionego i ostudzonego
2 jajka
łyżka cukru z prawdziwą wanilią
200g cukru perłowego (perlistego)*

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Wszystkie składniki, prócz masła i cukru perłowego umieszczamy w misie miksera i rozpoczynamy wyrabianie ciasta. Stopniowo dodajemy masło, po każdej porcji czekając, aż ciasto je wchłonie. Ciasto jest rzadkie, nie uformuje się z zwartą kulę, wyrabiamy je do momentu, aż będzie jednolite. Odstawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, na przynajmniej 40 minut - do podwojenia objętości.

Uwaga: jeśli korzystamy z drożdży świeżych, najlepiej wcześniej przygotować rozczyn: drożdże zasypać cukrem z wanilią, zalać odrobiną ciepłego mleka i rozetrzeć. Dosypać 3-4 łyżki mąki - zaczyn powinien mieć konsystencje ciasta na naleśniki. Zaczyn należy odstawić w ciepłe miejsce na 10-15 minut, aż "ruszy" - na jego powierzchnię wystąpią bąbelki a całość nieco się uniesie. Jeśli tak się nie stanie, drożdże prawdopodobnie nie są świeże i należy przygotować rozczyn z nowej, świeżej partii.
Tak przygotowany rozczyn dodajemy do pozostałych składników (pomniejszonych o ilości dodane do rozczynu).

Do dobrze wyrośniętego ciasta dodajemy cukier perłowy, niedbale mieszamy. Odstawiamy w ciepłe miejsca na czas rozgrzewania gofrownicy. Ciasto jest gęste, nie tak bardzo lejące jak w przypadku tradycyjnych gofrów. Przygotowujemy gofrownicę według instrukcji producenta. Porcje ciasta wielkości łyżki umieszczamy w gofrownicy - nie rozprowadzamy! Zamykamy gofrownicę i pieczemy gofry - ja piekłam na średniej mocy przez około 2,5 minuty, ale zależy to w dużej mierze od urządzenia. Najlepiej spróbować pierwszą partię i ocenić, czy gofry są dobrze wypieczone w środku i ewentualnie skorygować ustawienia. Dla zachowania chrupkości gofry studzimy na kratce.

*cukier perłowy lub perlisty, to bardzo grube kryształy, które nie rozpuszczają się w pieczeniu. Można zastąpić go kupić w niektórych delikatesach, ale niestety jest bardzo trudno dostępny. W ostateczności można zastąpić go innym cukrem, o którym producent deklaruje, że nie topi się w wysokich temperaturach (np. grubym kryształem stosowanym do dekoracji, np. Grubą Rafinadą).

Udanego wypieku gofrów ;-)


3 komentarze:

  1. Czy ta szklanka ma 250 ml czy 200 ml? Gofry wyglądają bajecznie. Muszę wypróbowac przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. We wszystkich przepisach na blogu 1 szklanka = 250 ml ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam gofry belgijskie, może wykorzystam ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń