3 stycznia 2016

Bezy pieczone z czekoladą

Bezy z czekoladą, przeniesienie chrupiącego, słodkiego deseru w zupełnie inny wymiar ;-) Twarde pasma czekolady chrupią jeszcze bardziej niż sama beza, dodają jej charakteru, dostojności i powagi. Z bitą śmietaną i kakao, to deser idealny na zakończenie eleganckiego obiadu. Polecam!

bezy z czekoladą


Bezy pieczone z czekoladą:


12-14 sztuk

Składniki:

bezy:
  • 6 białek, w temperaturze pokojowej
  • 150 g drobnego białego cukru
  • 150 g trzcinowego cukru pudru (można zmielić demerarę)
  • 2 łyżeczki octu balsamicznego (lub zwykłego albo soku z cytryny)
  • 20 g skrobi ziemniaczanej lub mazeiny
  • 100 g roztopionej gorzkiej czekolady
  • 100 g roztopionej mlecznej czekolady

do dekoracji:

  • 500 ml śmietanki 36%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • niesłodzone kakao

Wykonanie:

Czekolady topimy w kąpieli wodnej, odstawiamy do ostudzenia. Przed dodaniem do masy bezowej czekolada powinna być maksymalnie ostudzona, ale jednocześnie wciąż płynna.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 80 stopni Celsjusza. Przygotowujemy dwie duże blachy (ze standardowego wyposażenie piekarnika) i wykładamy je papierem do pieczenia.

W dużej misie (stalowej lub szklanej) ubijamy białka ze szczyptą soli, gdy wielokrotnie zwiększą objętość i przybiorą formę sztywnej piany rozpoczynamy dodawanie cukru. Cukier dodajemy stopniowo, po łyżce, na zmianę drobny biały i trzcinowy puder, cały czas miksując. Od momentu gdy zużyjemy cały cukier ubijamy jeszcze chwilę, do czasu, aż w masie nie będą wyczuwalne kryształki cukru (można sprawdzić palcami!). Piana powinna być sztywna i błyszcząca, bez grudek. Dodajemy ocet, skrobię i szybko miksujemy. Roztopioną czekoladę dodajemy partiami do masy bezowej, niedbale, delikatnie mieszając. Im mniej mieszamy, tym większe pasma czekolady będą widoczne po upieczeniu, im chłodniejsza czekolada, tym pasma będą wyraźniejsze. Część czekolady można pozostawić i polać nią bezy po wyłożeniu na papier.

Masę czekoladowo - bezową wykładamy na przygotowane wcześniej blachy, po 6-7 mini bez na każdą z blach. Za pomocą łyżki lub szpatułki cukierniczej nadajemy masie pożądany kształt, ewentualnie polewamy resztą czekolady. Suszymy 2 godziny w temperaturze 80 stopni Celsjusza z termoobiegiem. Po upieczeniu wypuszczamy parę z piekarnika i pozostawiamy bezy do ostygnięcia w piekarniku.

Podajemy z ubitą śmietaną, dosłodzoną cukrem pudrem do smaku. Wierzch posypujemy kakao.

Udanych wypieków ;-)

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam bezy! Mmmm... z czekoladą... rozpusta! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakochałam się... Czy mogę kiedyś do Ciebie przyjść w gości?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę oglądać takich zdjęć, bo oduczam się jedzenia słodyczy:)

    OdpowiedzUsuń