7 stycznia 2017

Torcik miętowy

Torcik miętowy - klasyczny biszkopt kakaowy z masą o smaku czekoladek "after eight". Lekki i "odświeżający", nie powinien przysporzyć trudności osobie, która potrafi upiec biszkopt ;-) U mnie na zdjęciu po lekkich przejściach, sztuka dekorowania czekoladą też jeszcze jest mi obca, ale jeśli włożycie trochę energii w jego przygotowanie, można zamienić go w elegancki wypiek, który uświetni obiad lub kolację. Polecam!


Torcik miętowy:


Składniki:

1 biszkopt o średnicy 20 cm, upieczony według przepisu na biszkopt kakaowy z sokiem z cytryny

Masa miętowa:

500 ml śmietany 36%
500 g serka mascarpone
180 g cukierków miętowych (landrynek, w "starym stylu", nie "ice" itp.)
1 łyżka likieru miętowego (opcjonalnie)
odrobina zielonego barwnika w żelu (na czubku wykałaczki, opcjonalnie, dla podkreślenia koloru)

Poncz:

3/4 szklanki herbaty
3 łyżki likieru miętowego (jeśli nie mamy, można dodać odrobinę soku z cytryny i 3 łyżki wódki)

Dodatkowo:

50 g mlecznej czekolady, startej na tarce
80 g mlecznej czekolady dobrej jakości, roztopionej w kąpieli wodnej z odrobiną masła (płaska łyżeczka)

Wykonanie:

Przygotowanie masy:

Masę miętową zaczynamy przygotowywać dzień wcześniej. Śmietankę podgrzewamy w rondlu o grubym dnie niemalże do wrzenia, dodajemy cukierki, zostawiamy do rozpuszczenia, co jakiś czas mieszając, aby się nie skleiły i nie przywarły do dnia. Jeśli cukierki nie chcą się rozpuścić, a śmietanka ostygnie, masę można ponownie podgrzać. Śmietankę odstawiamy do ostudzenia, szczelnie przykrywamy i umieszczamy w lodówce na minimum 12 godzin.

Biszkopt kroimy na 3 części, każdą nasączamy 5-6 łyżkami ponczu. 

W misie miksera umieszczamy masę śmietankową i serek mascarpone (schłodzone minimum 12 godzin), alkohol i barwnik i ubijamy na gęsty krem (o konsystencji zbliżonej do prawdziwego jogurtu greckiego, masa gęstnieje dosyć szybko, dużo szybciej niż np. śmietana). Zbyt długie ubijanie może spowodować zważanie się kremu!

Składanie tortu:

Krem umieszczamy w worku cukierniczym z dużą końcówką-gwiazdką (otwartą lub zamkniętą, np. Wilton 1M, 6B, 8B) i wyciskamy niewielkie porcje kremu (o średnicy około 2-2,5 cm), pokrywając każdy kolejny blat torciku. Przed przykryciem porcji kremu biszkoptem, posypujemy go grubo startą czekoladą (lub polewamy strużkami ostudzonego sosu czekolady rozpuszczonej z masłem - dodatek masła jest konieczny, by czekolada nie zastygła i tort dobrze się kroił). Wierzch tortu dekorujemy sosem czekoladowy.

Tort przechowujemy w lodówce, wyjmujemy tuż przed podaniem.

Smacznego!

4 komentarze:

  1. mięta i czekolada nie mogą smakować źle! wspaniały torcik

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki ładny torcik. Mięta i czekolada to jedno z moich ulubionych połączeń, zwłaszcza w lodach, więc z chęcią bym się skusiła na kawałek twojego wypieku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za ten przepis przydała mi się masa. Zrobiłam z nią gofry i posypałam startą czekoladą. Pyszności. Nie dodawałam likieru i barwnika, bo nie miałam. Dostałam od męża na urodziny gofrownice profi i teraz eksperymentuje w kuchni. Robiłam już gofry wytrawne z boczkiem.

    OdpowiedzUsuń